Różowa pigułka

różowy notesik

Maciek zrobił mi papierniczo dobrze.

Jakieś trzy lata temu wyśmiałabym każdego, kto zaproponowałby mi taki notesik. Dzisiaj mam do kolorów większy dystans, przejdzie nawet różowy, znienawidzony w dzieciństwie.

Postanowiłam go zaadaptować do celów terapeutycznych. Psychologowie twierdzą, że pisanie pomaga uporządkować myśli w głowie i chyba coś w tym jest. A wiadomo, nie zawsze wszystko chce się od razu publikować w Internecie. Różowa pigułka doktor Enfermo, skrojona na miarę, nie przewiduje skutków ubocznych.

Poza tym… zawsze zostaje pewna nadzieja, że jak się uspokoję, to będę mieć babeczkę ;)

Kawa dobra na wszystko!

Oj, taaaaaak… Ostatnio mam straszne ciągoty i potworne chcieje na kawę. Gdziekolwiek bym się nie znalazła, niezależnie od pory dnia. [mój żołądek już mnie za nią nienawidzi]

Dlatego fantastycznym rozwiązaniem okazała się chłodna alternatywa – frappe. Czy to na upały, czy na burze z gradobiciem. Sprawdziła się fantastycznie!

Jedynym odstępstwem od internetowych przepisów, jaki poczyniłam było zastąpienie kawy rozpuszczalnej schłodzonym naparem ze zmielonych ziaren.

kawa

A już niedługo…

Bilet na Ichigo Matsuri