Różowa pigułka

różowy notesik

Maciek zrobił mi papierniczo dobrze.

Jakieś trzy lata temu wyśmiałabym każdego, kto zaproponowałby mi taki notesik. Dzisiaj mam do kolorów większy dystans, przejdzie nawet różowy, znienawidzony w dzieciństwie.

Postanowiłam go zaadaptować do celów terapeutycznych. Psychologowie twierdzą, że pisanie pomaga uporządkować myśli w głowie i chyba coś w tym jest. A wiadomo, nie zawsze wszystko chce się od razu publikować w Internecie. Różowa pigułka doktor Enfermo, skrojona na miarę, nie przewiduje skutków ubocznych.

Poza tym… zawsze zostaje pewna nadzieja, że jak się uspokoję, to będę mieć babeczkę ;)

2 myśli nt. „Różowa pigułka

  1. Po pierwsze, też chcę taki zeszyt. I rzeczywiście, z niechęci do różowego chyba się wyrasta – wyobraź sobie, że ja mam różowy laptop… i jest tak świetny, że rzygam tęczą na jego widok za każdym razem. :D
    A co do terapeutycznego pisania – miałam zamiar, ale jak już zacznę, to zapominam, co mnie tak wkurzyło/poruszyło/zasmuciło… życie!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>