Brylant – czyli czego Enfermo na majówkę trzeba.

Dorwałam się dzisiaj do roweru. Pierwszy raz od dłuższego czasu, dłuższego nawet od tegorocznej zimy. Rower ten nosi wdzięczne miano „BRYLANT”, jest granatowy i czasem skrzypi – jak się starszym maszynom zdarza. I po raz pierwszy poczułam taką swobodę, radość z jazdy! Przyznaję, wcześniej tego nie doceniałam. A kiedy przyszło mi się uczyć jeździć samochodem, wtedy dopiero urok jeżdżenia zniknął.

Teraz mogę sobie spokojnie badać nowe tereny, już dzisiaj zdążyłam się zgubić, zapowiada się niezła zabawa! Bo kiedy jest na to najlepszy czas, jak nie w trakcie majówki?

4 myśli nt. „Brylant – czyli czego Enfermo na majówkę trzeba.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>